DSC_0124

” Weekend w Hong Kongu – Visa Run”

Witam Wszystkich !
Dzisiaj świeżutkie sprawozdanie z mojej ostatniej wizyty w Hong Kongu. W materiale moje osobiste obserwacje, foty, informacje praktyczne, czyli typowa mieszanka BDC.
Zapraszam…

Przymusowa Wycieczka do HK – czyli przyjemne z pożytecznym

Na temat tego specyficznego miasta pisałem już dawno temu, a dzisiaj opowiem o moich nowych doświadczeniach. Na wstępie chciałbym wyjaśnić przyczyny mojej krótkiej wizyty w HK. Jakiś czas temu opisywałem  warunki wizowe na filipinach. Cały czas byłem przekonany, że na filipinach na wizie turystycznej można przebywać 24 miesiące. Podczas mojej ostatniej wizyty w emigracyjnym okazało się, że się myliłem. Pan urzędnik oznajmił mi, że mogę tutaj przebywać maksymalnie 16 miesięcy i po tym okresie musze opuścić kraj na minimum 24 godziny. Generalnie zrobiło mi się słabo bo mój pobyt wynosił już 21 miesięcy, więc byłem już dłużej niż jest to dozwolone. Pracownik emigracyjnego trochę tym faktem był oburzony ale po długich negocjacjach załagodziłem sytuację. Na cel mojej wyprawy wybrałem Hong Kong: tanie bilety lotnicze, krótka podróż, dobre połączenie oraz mój sentyment do tego miasta. Na początku ta niespodziewana misja  trochę mnie przeraziła ale po chwili zobaczyłem same pozytywy – w końcu weekend w Hong Kongu. Zmiana otoczenia i klimatu zawsze dobrze robi dla umysłu i ciała. Czyli przyjemne z pożytecznym.

Hong Kong – Początek Przygody BDC

Tutaj rozpoczęła się cała moja przygoda z Azją i dlatego mam dla tego miasta duży sentyment.
Będąc tutaj odczuwam obecność jakiejś dziwnej magii. Specyficzny zapach który dopada nas już po wyjściu z lotniska, ciężkie powietrze,  chińczycy, jedzenie, sklepy, klimat, uliczki, wieżowce, labirynty między budynkami w dzielnicy Kowloon które tworzyły się od pokoleń, miasto legenda, no i oczywiście klimat związany z Brucem Lee. Dla miłośników Mangi, komiksów, figurek, ciuchów i innych przeróżnych gadżetów to tutaj jest po prostu raj. Te wszystkie składniki połączone razem powodują u mnie cudowną mieszankę. Kocham to miasto i zawsze będę tutaj wracać. Spotkałem się jednak z różnymi opiniami na temat HK, wiele ludzi nie czuje tego miejsca. Nie wiem dla czego mają takie odczucia, cóż każdy ma swoje zdanie i każdy inaczej czuje różne klimaty. Również sporo ludzi mówi, że HK jest drogi. Może i jest droższy niż Polska albo jakieś inne kraje ale jak z głową podejdzie się do tematu to za nie duże pieniądze można fajnie się zabawić.

Nowe Doświadczenia & Informacje Praktyczne

Myślałem, że znam Hong Kong ale tym razem kompletnie mnie zaskoczył i czułem się jak bym był tutaj pierwszy raz. Różnica była taka, że tym razem śmigałem już bez żadnej mapy, pamiętałem wszystkie uliczki, zakamarki, czułem się jak bym mieszkał w tym mieście już jakiś czas a jednak podczas tego wyjazdu było coś świeżego i nowego.

Podczas wcześniejszych wizyt zawsze brałem Taxi by z lotniska dostać się do miasta. Tym razem skorzystałem z usług autobusu i przyznam szczerze, że idealna opcja. Bilet kosztuje 23 $ HK i maszyna szybko dostarcza nas w samo serce Kowloon. Więc jak ktoś miał by przyjemność być tutaj i chciałby dostać się do centrum to niech bez zastanowienia bierze autobus.
Kolejna ważna wskazówka dotycząca zakwaterowania. Jeżeli chcecie mieć tani nocleg to polecam szukania kwatery w dzielnicy Kowloon i np.: róg ulic Jordan & Shanghai, tutaj znajdziecie mnóstwo miejsc do spania.

Również istotną kwestią którą doświadczyłem podczas tej wycieczki to czas zakwaterowania. Starajcie się nie robić check-in w późnych godzinach lub nocnych. Po prostu większość śpi, poszła na imprezkę albo mają to gdzieś i nie obsłużą Was. Ja przybyłem do mojej kwatery o godzinie 1 w nocy i musiałem czekać do 5 rano na walizkach. W rezerwacji którą zrobiłem przez Internet była adnotacja, że zakwaterowanie nocne jest możliwe bo cały czas ktoś jest w recepcji.
Oni mają swój tryb działania i generalnie mają to wszystko gdzieś.

Jak ktoś by znalazł się na wyżej wspomnianych ulicach (róg Jordan & Shanghai) to polecam tam spoko i tanie jedzenie, knajpa jest na samym rogu i nosi nazwę „Tea Bar”(kuchnia chińska).
Polecam również spróbować chińskie piwko, tanie i daje radę. Generalnie piwko w HK jest w bardzo fajnej cenie. Piwko polecam kupować w sieci sklepów „7 Eleven”(są wszędzie).
Do dogadania się z miejscowymi musimy uzbroić się w cierpliwość, dziwni ludzie. Czasami problem powstaje przy dogadaniu się z chińczykami w małych sklepikach czy knajpkach. Nie chcą gadać po angielsku i nawijają do nas tylko po swojemu. Jak trafimy takiego upartego to za cholerę nie dogadamy się z nim. Nie wiem o co w tym chodzi, czy po złości nie chcą gadać czy po prostu nie znają podstaw angielskiego.
Podczas poprzednich moich wizyt w oczy wpadali mi tylko miejscowi a tym razem zobaczyłem, że tutaj jest spory spęd ludzi z całego świata – ludzi mieszkających na stałe.
Po mieście najlepiej chodzić pieszo, wtedy najlepiej poznajemy klimat. Jeżeli dopadnie nas zmęczenie to spokojnie można brać czerwone TAXI które jest tanie, tylko musimy pamiętać by szofer zawsze włączał licznik.

Jeszcze jeden mały smaczek. W wyżej wymienionych ulicach możemy doświadczyć kosmicznego masażu całego ciała (całego !) który kończy się nieziemskim orgazmem.

Wykręcony Hotel

Tak na sam koniec dzisiejszego wpisu chciałbym opowiedzieć Wam trochę więcej o moim hotelu w którym się zatrzymałem, bo tej miejscówki nie zapomnę do końca życia i musze jeszcze tam kiedyś wrócić i nakręcić dokument. Generalnie ta cała wycieczka była robiona na wariata ponieważ miałem mało czasu by lepiej się przygotować. Podobnie było z noclegiem, w Internecie na szybko wyszukałem jakiś hostel i zrobiłem rezerwację. Kwatera mieściła się na początku ulicy Nathan Road i znajdowała się w zbyt nie ciekawej okolicy. Jak w nocy zmierzałem w kierunku noclegowni to już zauważyłem, że na ulicy kręci się dziwne towarzystwo. Oczywiście miałem kilka ofert zgarnięcia na noc jakiś kurtyzan oraz zakup jakiś specjalnych środków. Po przejściu kilku metrów dotarłem do budynku w którym miałem spędzić kolejne 2 dni. Gdy znalazłem się już w środku to trochę się zdziwiłem. Po przekroczeniu głównej bramy ukazał mi się inny świat, inne miasto. Nie byłem już w HK. Cały ten teren składał się z wielu budynków, labiryntów gdzie wokół nich była ogromna hala wypełniona różnymi sklepikami, budami z żarciem i zwariowaną mieszanką ludzi z całego świata. Poczułem się przez chwile jak w jakimś getcie lub jak w filmie „Dystrykt 9”. No i jazda się rozpoczęła.

Przez 30 minut szukałem mojej noclegowni gdzie w końcu okazało się, że nikogo tam nie ma. Po chwili podbił do mnie jakiś dobrze wygrzany Syryjczyk który generalnie chciał mi pomóc ale gościu trochę dziwnie się zachowywał. Zaczął dobijać się do różnych mieszkań i podniesionym głosem kłócić się z mieszkańcami. Dodam, że była to już godzina 2 w nocy. Stwierdziłem, że moja nowa znajomość za chwile może się skończyć kiepsko i spławiłem ziomka. Postanowiłem koczować pod drzwiami hotelu, żeby po prostu nie prowokować losu. Po jakimś czasie zaczęło mnie suszyć i postanowiłem udać się po coś do picia. Zjeżdżając windą napotkałem 3 czarnoskóre kobiety które wyglądały jak panie lekkich obyczajów. Koleżanki od razu do mnie zaczęły podbijać i to trochę nachalnie. Dodam, że panie były sporych rozmiarów jak to przystało na niektóre ciemnoskóre kobitki.

W myśli sobie powiedziałem, że gdzie ja do cholery wylądowałem. Podróż windą jakoś przeżyłem i już po wyjściu ręce mi opadły. W moim życiu widziałem i przeżyłem dużo akcji ale czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Hindusi, Arabowie, Syryjczycy, Indiance, Afrykańczycy – wszyscy w jednym miejscu i totalnie wygrzani. W całej tej sytuacji nie czułem się do końca bezpieczny i czułem się jakoś nie swojo. To tak jak byłbym kosmitą i wylądował bym na jakiejś dziwnej planecie. Jak w końcu doszedłem do sklepiku i kupowałem wodę to podbił jakiś ciemnoskóry gościu i przez kilka ładnych minut wybierał małą paczkę orzeszków. Ze zrobieniem zakupu miał ostry problem bo nie mógł się kompletnie wypowiedzieć. Po chwili z trudem wypowiedział „PPPeanuts Please”. Po paru sekundach do tej całej imprezki podbił skąpo ubrany Indianin z długimi włosami, cały spocony, wyglądał centralnie jak gościu z jakiegoś westernu który też był ostro wygrzany. Nad ranem jak już dostałem się do mojego pokoju to zabarykadowałem drzwi i starałem się zasnąć. Pokój był tak mały, że mogło w nim się zmieścić tylko jedno łóżko. Jak już powoli zaczął mnie ogarniać sen to w pewnym momencie z tego letargu wyrwał mnie jakiś okropny hałas. Wiatrak który miałem nad głową zwariował i widać było, że za parę sekund spadnie na mnie i mnie zmieli.

Nad ranem po tej całej dziwnej nocy byłem trochę wygrzany i marzył mi się gorący prysznic. Oczywiście w pokoju nie działała ciepła woda. Postanowiłem nie poddać się i chciałem osiągnąć mój cel czyli strzelić sobie gorący prysznic. Po wyjściu na korytarz zobaczyłem, że sąsiedni pokój jest wolny, pusty i w którym jest ciepła woda, więc postanowiłem w nim urządzić moją relaksującą kąpiel. Po chwili wpadł do łazienki ciemnoskóry facet(z obsługi hotelu) i zaczął na mnie krzyczeć.
Generalnie ziomka nie obchodziło to, że jestem w negliżu tylko dalej coś gadał w swoim języku i zaczął mnie wyganiać. Ja musiałem walczyć o swoje i ja na niego zacząłem krzyczeć co to w ogóle jest do cholery. Płacę za nocleg i nie mam ciepłej wody w pokoju, więc będę korzystać z innego – skandal. Płacę – Wymagam ! Gościu później mnie przepraszał i w końcu naprawił u mnie w pokoju ciepłą wodę. Więc generalnie podczas różnych konfliktów z tubylcami nie popadajmy w panikę tylko walczmy o swoje. Oczywiście są też takie sytuacje kiedy musimy odpuścić i odejść. Trzeba zawsze analizować i wyczuć sytuację.
To tylko kilka historyjek z tego wykręconego hotelu, na pewno muszę tam kiedyś wrócić i uwiecznić całe to zjawisko na kamerce.

Na dzisiaj to tyle. Mam nadzieje, że kilka nowych informacji będzie dla kogoś przydatna.

Dzisiejsze zdjęcia robione były w dzielnicy Kowloon oraz parę widoczków na wieżowce na wyspie Hong Kong. Klimacik jest!

LINK DO ZDJĘĆ

PS: Kiedyś zrobiłem małe zestawienie cen w HK. W poniższym linku ceny są z przed 3 lat ale nadal aktualne.

LINK DO CEN W HK

Pozdro Grochu.