szamani-1

“Paranormal Activity część 4 “Szamani”

Witam Wszystkich Gorąco !

Dzisiaj post który jest podsumowaniem całej serii Paranormal Activity . Zostawiłem temat Szamanów na sam koniec ponieważ są oni najważniejszym elementem na Wyspie łączącym wszystkie nadprzyrodzone zjawiska oraz spełniają bardzo ważną rolę w codziennym życiu tubylców. Temat ten jest na maksa obszerny, materiału starczyłoby by napisać sporą książkę. Opiszę dzisiaj tylko najważniejsze zagadnienia i pokrótce opowiem Wam jak to wszystko mniej więcej wygląda.

Szaman czyli w nazewnictwie wyspiarzy „ Doktor Kwak – Kwak” – aby dotrzeć do znachora musimy używać tylko tej nazwy inaczej nikt nie będzie wiedzieć o co chodzi. Generalnie aktywność szamanów możemy podzielić na poniższe rodzaje:

 

  • -szamani którzy zajmują się leczeniem ludzkiego ciała (kości itp.)
  • -szamani którzy mają kontakt z duchami i wykorzystują to w leczeniu dorosłych
  • -szamani zajmujący się tylko zdrowiem dzieci
  • -szamani zajmujący się egzorcyzmami (np.: wyganiają złe duchy z naszej ziemi)
  • -szamani praktykujący voodoo

 

Szamanów możemy spotkać w każdym zakątku świata. Różnią się oni wyglądem, charakterem, kulturą, miejscem w którym żyją, wiarą. Wszyscy mają jednak jeden główny cel – „pomagać ludziom”. W miejscach gdzie był trudny dostęp do lekarzy, szpitali, medycyny oraz gdzie była bieda ludzie musieli wymyślić alternatywę by w jakiś sposób radzić sobie z problemami zdrowotnymi. W każdej wiosce, osadzie zawsze żyła jakaś osoba która była bardziej wrażliwa i otwarta na „moc” oraz posiadała wiedzę na temat leczniczych ziół, magii, znajomości różnych chorób, anatomii człowieka. Wiedza ta była przekazywana z pokolenia na pokolenie, i służyła ona by pomagać bliskim. Pojawienie się szamanów nie było zbyt wystarczające, potrzebowali jeszcze jakiegoś „dopalacza”. Głównym elementem w ich sile stała się wiara. Ludzie a w szczególności biedni ludzie wszelkie problemy związane z ich życiem tłumaczyli sobie, że jest to sprawka złych duchów i znajdywali ukojenie w modlitwie. Jeżeli nie będziesz wierzyć, szaman nie uratuje twojej przeklętej duszy i twojego chorego ciała. (zawsze to powtarzają zadając pytanie : „Czy Wierzysz?”). Widząc skuteczność znachorów w leczeniu różnych dolegliwości, ludzie zaczęli traktować ich z wielką powagą, szacunkiem a czasami nawet okazując strach i lęk przed nimi wierząc, że posiadają ogromną moc. I tak szamani stali się bardzo ważnymi jednostkami w życiu codziennym tubylców.

 

Powiecie, że historie związane z ich mocą to bujdy. To, że są znachorami i posiadają wiedzę to jedno a druga kwestia to, że coś w ich „mocy” jest. Ja osobiście do takich spraw podchodziłem zawsze z dystansem, ale żyjąc tutaj byłem świadkiem wielu różnych dziwnych niewytłumaczalnych sytuacji. Każde spotkanie z szamanem kończy się dla mnie niesamowitym przeżyciem. Po każdej wizycie jestem w ostrym szoku oraz jestem na maksa naładowany pozytywną energią. Ja i moi znajomi wiele razy korzystaliśmy z pomocy szamana i za każdym razem byliśmy w 100% wyleczeni. Na Wyspie każdy wierzy w moc szamanów, nawet twardo stojący na ziemi filipińczycy. Również większość obcokrajowców mieszkających tutaj wierzy i ma respekt do znachorów. Na dzień dzisiejszy mam dwóch zaprzyjaźnionych szamanów. Mógłbym rzec, że są to moje ziomki. Czasami wpadam do nich po prostu pogadać, spytać co słychać, wypić razem piwko.(z szamanami trzeba dobrze żyć, nigdy nie wiadomo co się może nam przydarzyć). Nie skupiam się tylko na tych dwóch kontaktach, więc cały czas przemierzam wyspę wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu nowych szamanów i nowych doświadczeń, próbuje zagłębiać się w ten temat. Niektórzy z nich są ostro nawiedzeni, czasami są przerażający, w ich oczach widać „obłęd’. W cale się im nie dziwię, jak goście mają kontakt z duchami lub innymi siłami to mogą być trochę wykręceni. Czasami podczas normalnej rozmowy potrafią znienacka wpaść w trans. Parę jeszcze słów o ich działalności. Znachorzy żyją bardzo długo i podczas swojego życia w ogóle nie chorują. Ważnym zadaniem dla szamana jest przekazanie wiedzy i mocy dla następcy, przez całe swoje życie szukają człowieka który będzie kontynuować ich misję. Znalezienie następcy nie jest wystarczające. Wybrana osoba musi przejść przez wiele różnych testów i prób. Jednym z takich testów jest spanie najpierw na cmentarzu przez 7 dni a później przez kolejne 7 dni w kościele. Podczas tych dwóch tygodni mają za zadanie medytować i próbować nawiązać kontakt z duchami. Szamani na ogół do leczenia ludzi używają różnych mikstur, ziół, drewienek, olejków. Do wywołania duchów stosują różne kryształki, węgielki które później rozpalają w swoich kociołkach. Znachorzy pełnią również zdalne usługi. Weźmy na przykład taką sytuację: jest jakaś chora osoba w Polsce i lekarze nie są w stanie jej pomoc. Można zwrócić się do szamana żyjącego na filipinach i będąc oddalonym wiele kilometrów jest duża szansa wyleczenia tej osoby. Uwierzcie mi na słowo, ale to jest prawda. Byłem kilka razy świadkiem takiej akcji. Również osobiście sam zastosowałem tą technikę na bliskich mi osobach żyjących w Polsce i naprawdę pomogło. Tak jak wspomniałem wcześniej o naszej bliskiej znajomości tematu szamanów, postanowiłem opisać Wam historie które wraz ze znajomymi przeżyliśmy na własnej skórze.

Połamane Kości i Mistrz Który Je Naprawia

Na wyspie w środku samej dżungli w małej chatce z bambusa mieszka sobie pewien doktor Kwak-Kwak który jest mistrzem w naprawianiu ludzkiego ciała, kości, stawów, mięśni, żył. Na zdjęciu nad postem siedzę razem z nim u niego na miejscówce. Słuchajcie co ten facet wyrabia z ludzkim ciałem to potęga. Głośną sprawą było wyleczenie naszego przyjaciela, członka BDC Domela. Jakiś czas temu pływając w jednym z Warszawskich basenów rozwalił on sobie ostro kręgosłup. Lekarze, masażyści nie byli w stanie mu pomóc, jedyną opcję którą mu proponowali to operacja kręgosłupa za bardzo wysoką kwotę. Domel spędził miesiące w domu leżąc na twardej podłodze walcząc z bólem oraz sporym problemem dla niego było wykonywanie różnych czynności. Nie dal za wygrana i ruszyl w podroz ruszył na Filipiny na Bantayan.

Szaman którego widzicie na zdjęciu wyleczył go w ciągu paru dni. Domel teraz nie ma żadnych problemów z kręgosłupem, uprawia różne sporty, chodzi na koncerty gdzie tańczy jak szalony – został centralnie wyleczony. Drugim przykładem jest również nasz kolega Majki. Podczas  jednej z imprez wyskoczyło mu kolano, oczywiście w szpitalu jakoś mu to z powrotem nastawili ale coś było dalej nie tak. Majki leżał w łóżku przez 4 tygodnie i stan jego nogi pogarszał się z dnia na dzień. Noga spuchła do strasznie dużych rozmiarów i zrobiła się cała sina. W tropikach taki stan jest niebezpieczny, bardzo łatwo o jakiś zator itp. Przyprowadziliśmy w końcu ów szamana który od razu przystąpił do masażu chorej nogi. Słuchajcie na naszych oczach opuchlizna zaczęła schodzić tak jakbyśmy spuszczali powietrze z balonu. Znachor stwierdził, że kość była źle nastawiona i uciskała nerwy. Dwa dni później Majki normalnie już chodził i po urazie nie było żadnego śladu. Nasz znachor również poskładał kości Szczura kiedy to on zaliczył gruby wypadek na motorze. Ja osobiście cały czas korzystam z jego usług, czasami po prostu profilaktycznie dla lepszego samopoczucia. Raz jednak nasz mistrz mnie zaskoczył . Jak jeszcze nie znaliśmy się tak dobrze zapytał mnie tzn. stwierdził, że około 7 lat temu miałem złamane lewe śródstopie i do tej pory czasami odczuwam ból w tym miejscu. ”Zgadza się!!!” Dokładnie tak jak powiedział miałem taki uraz około 7 lat temu i do tego momentu co jakiś czas nawiedzał mnie ból. Nie było możliwości, że ktoś mu o tym mógł powiedzieć, tej informacji nie otrzymał od nas. Bez namysłu znachor zabrał się do masowania mojej nogi. Coś gruchnęło mi w kościach, zabolało okrutnie i ……….. od tego momentu nie mam żadnych dolegliwości z moją stopą. Takich różnych historii do opowiadania mam jeszcze dużo & dużo. Gościu wyczuwa dokładnie co się dzieje złego z naszym organizmem, wyczuwa każdą chorą kość, staw, żyłę i wie jak to wszystko naprawić. Miejscowi jak maja różne złamania to nie używają w ogóle gipsu. Po pierwsze, że nie jest on dostępny na wyspie a po drugie i tak wolą pójść do szamana który szybko i sprawnie ich naprawi.

 

Znawca Duchów

Kolejną drugą ważną postacią w świecie szamanów jest gościu który zajmuje się duchami. Jest jednym z lepszych znachorów od tych spraw na całych filipinach – tak twierdzą miejscowi. Jego zdaniem wszelkie dolegliwości które nam dokuczają spowodowane są negatywną działalnością duchów w naszym życiu. Tzn.: że mogliśmy podpaść jakiemuś duchowi, ktoś z naszych umarłych przodków ma do nas pretensje, byliśmy w jakimś przeklętym miejscu (nawet nie wiedząc o tym) i jakiś paskudny demon przyczepił się do nas ponieważ weszliśmy na jego terytorium, czyjaś dusza uwięziona jest na tym świecie i wybrała nas abyśmy jej pomogli uwolnić się od tego miejsca, czasami takie sprawy mogą ciągnąć się od kilku lat i dopiero po jakimś czasie uaktywniają się. Nasz szaman jest w stanie rozpoznać ducha z precyzyjną dokładnością: duch kobiety czy mężczyzny, wygląd, znaki szczególne, gdzie i kiedy przyczepił się do nas. Często opowiada mi o swoich nocnych wizjach, kiedy to przychodzą do niego duchy jego „klientów” i tłumaczą mu co powinien im przekazać. Dzięki tak mocnej więzi z duchami nasz szaman jest w stanie rozpoznać problem nawet na drugim krańcu świata. Pewnego razu wyleczył faceta mieszkającego w Ameryce, kontaktując się z nim tylko przez telefon. Dzięki jego instrukcjom klient oddalony wiele kilometrów po prostu wyzdrowiał. Wydaję mi się, że rzeczywiście jego postać jest znana ponieważ ze 2 miesiące temu na wyspę przybył jakiś mężczyzna z Arabii Saudyjskiej właśnie poszukując ów szamana. Okazało się, że przybysza męczyła jakaś choroba na którą nie mógł znaleźć lekarstwa. Po dwóch tygodniach seansów u znachora wszystkie objawy minęły i kolejny zadowolony klient wrócił zdrowy do domu. Tak jak pisałem w poprzednich postach nasz znawca duchów ma kociołek w którym rozpala rożne kryształy, węgielki, odprawia nad nimi różne modły i później w rozpalonym żarze i dymie widzi różne postacie, duchy itp. Oprócz zajmowania się duchami ma również sporą wiedzę na temat ziół. Mnie osobiście wyleczył z dużej gorączki i ostrego zatrucia używając wywaru z jakiś dziwnych drewienek. Chcieliśmy skręcić materiał o nim, porobić jakieś zdjęcia, ale niestety nie wyraził zgody.

Szamanki

Na wyspie mamy również żeńską ekipę zajmującą się szamanizmem. Są to starsze kobiety które zajmują się leczeniem małych dzieci. Babcie posiadają wiedzę na temat anatomii człowieka, znają się na leczniczych ziołach, mają również kontakt z duchami, znają różne techniki masaży – dzięki tym właściwościom są głównymi „lekarzami” dla najmniejszych mieszkańców dżungli. Bije od nich pozytywna energia i są również idealnymi niańkami. Z tego co zauważyłem rodzice zabierają swoje dzieci głównie do szamanek, nie spotkałem się jeszcze z sytuacją gdzie dziecko było by zabrane do lekarza lub szpitalu. Chyba to wszystko działa ponieważ dzieciaki tutaj nie chorują, są zdrowe i silne.

 

Egzorcyzmy na Naszej Ziemi

Na wyspie jak kupujemy ziemię i zamierzamy wybudować dom, to musimy najpierw wykonać egzorcyzm na niej – taki jest tutaj zwyczaj. Od razu po transakcji kupna ziemi musimy zwołać dwóch szamanów, którzy będą przez parę dni wyganiać złe demony z naszej posesji. Z tym typem aparatów nie miałem zaszczytu jeszcze się spotkać, ale wkrótce doświadczę ten rodzaj wydarzenia (oczywiście będzie pełne sprawozdanie). Trzeba pamiętać, że te egzorcyzmy stosujemy tylko i wyłącznie na ziemi – nie robimy tego z domem!. Jak już wybudujemy dom to bierzemy wtedy księdza by poświęcił nasz przybytek. Już tłumaczę o co chodzi. Pewnego razu nasz znajomy (Amerykanin) wybudował sobie śliczny domek. Oczywiście przeszedł przez cały ten proces wyganiania demonów z jego ziemi i wszystko szło w dobrym kierunku – do czasu. Ktoś mu zasugerował by zamiast brać księdza do poświęcenia lepiej jest wziąć szamana – wielki błąd. Szaman zamiast wprowadzić pozytywną energię do domu, urządził mu jeden wielki pokaz voodoo. Oczywistą rzeczą jest , że nasze gniazdko powinno być poświęcone przez księdza. Wyobrażacie sobie co się działo później u niego? Po prostu miejsce stało się przeklęte i nie dało się w nim zyc. Nasz znajomy po 3 ciężkich miesiącach mieszkania tam był zmuszony przeprowadzić się do innego domu.

Niebezpieczni Szamani

Niebezpieczni szamani to ci którzy praktykują voodoo – na wyspie żyje ich wielu. Z tym rodzajem gości musimy uważać, z tego co słyszałem mogą nas ładnie urządzić. O voodoo pisałem już w poprzednich postach więc nie będę się dzisiaj rozpisywać na ten temat. Jeżeli ktoś jest zainteresowany tym zagadnieniem zapraszam do lektury – LINK.

Owocem moich ostatnich poszukiwań i wchodzenia w świat szamanizmu było znalezienie kontaktu do szamanów którzy potrafią przyrządzić truciznę „Halo – Kity”. Trucizna ta wyrabiana jest z wątroby ryby „Loko Loko. Z tą akcją jestem w szoku i wy też pewnie się zdziwicie. Specyfik ten przyrządzany jest by zrobić z ludzi Zombie! Trucizna zwalnia wszystkie procesy życiowe u człowieka i według lekarzy taka osoba oficjalnie jest martwa. Dopiero po jakimś czasie wszystko wraca do normy, ale jest już za późno ponieważ ofiara leży w grobie. Głównie akcja ta była stosowana podczas II Wojny Światowej i przeznaczona była dla „białych”. Później szamani używali „Halo-Kity” w celach zemsty lub na zlecenie klienta. Z tej przypadłości może uratować nas tylko szaman. Ostatnie takie historie miały tutaj miejsce około 4-5 lat temu. Jeszcze tak z nowości to ostatnio nasz ziomek Edek (filipińczyk) poznał jakiegoś ostrego szamana voodoo, ma on podobno długie siwe włosy i siwą brodę do pasa. Ma mnie do niego zabrać w najbliższym czasie – Będzie Raport…

 

Dzisiejszy Morał

Na Wyspie nikt nie rozmawia tak jak w Europie na temat chorób itp. Bzdur. Nie ma zapisów do przychodni, porąbanych lekarzy, recept, drogich leków, wysokich opłat, straconych godzin stania w kolejkach do lekarza. Tutaj są szamani i idzie się po prostu do nich – Koniec. Tubylcy czasami całe życie nie chodzili do lekarzy tylko leczyli się u znachorów i dzięki temu są zdrowi jak byki – sama natura, zero chemii. Jest tylko jedna bardzo istotna zasada – musimy wierzyć w ich moc! Jak podchodzimy do tego z dystansem to lepiej w ogóle nie iść, możemy wtedy tylko pogorszyć naszą sytuację.

 

Legenda do Zdjęć w Poście

Zdjęcie nr 1 – Ja i Szaman u niego na miejscówce

Zdjęcie nr 2 – Chatka Szamana

Zdjęcie nr 3 – Worki z różnymi świeżymi ziołami-zioła szamana

Zdjęcie nr 4 – Drewienka których szamani używają do różnych mikstur

Zdjęcie nr 5 – szamański olejek. Ma różne zastosowania: ochrona przed Aswangami, jako olejek leczniczy, używany jest również do sporządzenia różnych mikstur. Po prawej stronie buteleczki jest wystająca łapka – ochrona przed złymi demonami

 

Dzisiaj również wrzucam parę nowych fotek do Galerii 2010 LINK

Jest to mały MIX zdjęć: kościół w Bantayane, różne plaże i miejsca, pieczony filipiński prosiak, rybki DevilFish,

 

Pozdro

Grochu

 

 

 

[adsense:]