fit-520x390-(51)

“Polska wieś VS Bantayan”

 

Jakiś czas temu pojawiły się komentarz na naszej stronie jak również pod wywiadem na rentier-blog.pl „po co wyjeżdżać na Filipiny skoro można wyjechać po prostu na polską wieś i tam prowadzić beztroskie życie”. Musimy się przyznać że takie rozwiązanie było jedną z opcji które rozważaliśmy przed naszym wyjazdem. Moja babcia posiada także chałupę na wsi gdzie regularnie spędzałem część wakacji (na zdjęciu). Tak więc postanowiłem spróbować zrobić porównanie tych dwóch sposobów na życie.

 

Ceny nieruchomośći

 

Uwaga! Piszę o wyspie Bantayan więc wszelkie koszta nie odnoszą się do całych Filipin.

 

Bantayan –  koszt najtańszej nadającej się do wybudowania domu ziemi to 10zł za metr. Jeżeli chcemy mieć działkę z prywatną plażą to będzie już to ok. 200zł za metr. Istotną sprawą jest fakt że Filipińczycy budują się przeważnie na działkach o wielkości 100 m2, a obcokrajowcy 200-300 metrowych. Zawsze gdy jestem na czyjejś posiadłości to nie mogę uwierzyć że jest tyle przestrzeni na tak małej powierzchni. Żartujemy że tu dochodzi do jakiś zakrzywień czaso-przestrzeni i trudno jest mi to wytłumaczyć. Może chodzi o to że tu wszystko jest mniejsze, może powodem jest widok na bezkresny ocean. Ja osobiście żyje na działce rodziny mojej dziewczyny o powierzchni 100 m na której znajduje się piętrowy dom 22 m2 każdy poziom. Chata z bambusa w której są dwa pomieszczenia. Oraz kuchnia z łazienką – parterowa konstrukcja filipińska. Właśnie piszę ten tekst siedząc na tarasie, 50m odemnie zaczyna się ocean. Kompletnie nie odczuwam jakiejś ciasnoty czy braku przestrzeni. Trochę odbiegłem od tematu nie chce nikogo na siłę przekonywać do kupna 100m. działki skoro i tak 500m można kupić za 5000zł.

 

Wybudowanie domu to koszt około 20 000 zł za normalne przyzwoite miejsce do życia z 3 pokojami salonem kuchnią łazienką bez zbędnych luksusów. Skromne miejsce typu domek wczasowy w którym równie dobrze można żyć może być nawet 3 razy tańsze.

 

Zaznaczę jeszcze że ceny te podałem dla domów budowanych bez udziału architekta który zwiększa znacznie koszta. Po prostu bierze się doświadczonych robotników, mówi się gdzie ma być pokój, kuchnia, okno, drzwi itd. Poczym patrzy im się przez miesiąc/dwa na ręce żeby nic nie spieprzyli.

 

Polska wieś – Nie wiem specjalnie co tu ciekawego mogę napisać, wydaje mi się że koszt dom z ziemią to od 100 000zł w zwyż

 

 

Koszty życia

 

Bantayan – Koszty życia są nie porównanie niższe. Podam kilka przykładów: kilo świeżych ryb – 5zł czyli porcja na 1 osobę to ok. 1zł, butelka 0,4 rumu – 2zł, litr coca-coli -1,80zł, 5 litrowy baniak wody mineralnej – 1,80zł donut (pączek) – 40 gr. Puszka tuńczyka 1,40zł kolba ugotowanej kukurydzy -10gr. Paczka papierosów od 70gr do 2zł za Marlboro. Podane ceny są z targu, czyli najtańszym miejscu do robienia zakupów. Nie wszystko oczywiście jest tańsze litr mleka to 8zł jak również wszelkie sery masła itp. są drogie. Prąd jest też droższy niż w Polsce.

 

Polska wieś – Jedzenie jest również tanie jeżeli mówimy o kupowaniu produktów bezpośrednio od rolników. Przegrywa zdecydowanie na cenach używek. Do tego dochodzą wysokie koszta ogrzewania.

 

Atrakcyjność miejsca.

 

Pod względem atrakcji rekreacyjnych  na Polskiej wsi możemy, zbierać grzybki w lasku, łowić rybki w rzeczce popluskać się w pobliskim bajorku. Oczywiście można realizować także w spokoju wszelkie swoje pasje. Czy to jest pisanie książki, trwożnie muzyki, malarstwo czy po prostu granie na Play Station.

 

Największym minusem w porównaniu z Bantayanem jest pogoda, brak słonća it.d.. Przez większą część roku trzeba siedzieć zamkniętym w czterech ścianach. Poza tym jeżeli ktoś szuka czegoś więcej niż spokoju trzeba powiedzieć że życie na Polskiej wsi nie jest ekscytujące. Na Filipinach cały czas czuje się smak przygody. Poznaje się nową kulturę. Można robić weekendowe wycieczki w stylu teraz pojedziemy na szczyt wulkanu a za tydzień przepłyniemy wielokilometrową jaskinię kajakiem, za dwa tygodnie nurkowanie z rekinami na sąsiedniej wyspie. Tutaj jak wstaje rano to idę 50 metrów i mam tropikalny ocean pełny życia, popłynę kawałek i mam rafę koralową. Ja jak na razie nie wyobrażam sobie tego ale logicznie rzecz biorąc wszystko kiedyś się nudzi. I co wtedy? Można się przeprowadzić n.p. do Papui Nowej Gwinei na rok potem na pół do Wenezueli it.d.. Ale to już inny temat powiem tylko że coraz więcej ludzi wybiera styl życia nomada.

 

 

Dostępność usług i wszelkie inne komplikacje.

 

Największą komplikacją jest to że będąc na Filipinach jesteśmy oddaleni o 3 dni podróży która kosztuje 3000zł od rodziny i wszelkich innych spraw które w zależności od indywidualnej osoby będą zawsze w naszym sercu. W dzisiejszych czasach mamy skaypa możemy też jeździć raz do roku na parę miesięcy do Polski (oczywiście jeśli stać nas na to) ale w każdym razie jest to minus.

 

Co do dostępności usług to będąc zarówno na polskiej wsi jak i Bantayanie musimy jeździć do miasta oddalonego 100 km załatwiać pewne sprawy. Opieka zdrowotna? Na filipinach jest kiepska i za większość usług trzeba samemu zapłacić. W Polsce? Niech sobie każdy sam odpowie na to pytanie. To chyba ostatni temat jaki bym chciał poruszać na tym blogu :).

 

Podsumowanie

 

Filipiny są tańsze ciekawsze i cały czas mamy świetną pogodę. Pyzatym wszystko ma swoje plusy i minusy. Osobiście nie mam wątpliwości „Podlasie czy Filipiny” ale na pewno dla wielu osób jest to ciekawy temat do rozważenia.

 

1 comment

  1. woks

    Gdzieś przeczytałem, że nie można kupić domu, ziemi/działki nie będąc Filipińczykiem, prawda to czy kłamstwo?