fit-520x390-(48)

“Budowa domu na Filipnach”

 

Od tygodnia buduje dom na Filipinach a dokładnie rzecz biorąc dobudowuje piętro nad domem Mindy. Koszta w porównaniu z polskimi realiami są naprawdę śmieszne. Dół jest murowany a góra będzie w stylu tradycyjnego budownictwa filipińskiego. A dokładnie konstrukcja z belek wyciętych z palm kokosowych. Podwójne ściany od wewnątrz z płyt hardiplex odpornych na wszelkie warunki atmosferyczne a z zwewnątrz plecionka z bambusa w deseń „diamentów” polakierowana transparentnie na czerwono.

 

Największą zajawką dla mnie jest taras z widokiem na ocean i malutki lasek namorzynowy. Zdjęcie widoku na górze wpisu.

 

Metraż jest bardzo mały dokładnie 18m ale kuchnia i łazienka znajdują się na dole więc ta przestrzeń powinna nam wystarczyć.

 

Na pewno nikt z was nie zdaje sobie sprawy jak przebiega budowa na filipinach. Nikt nie ma żadnego planu. Nie znają wymiarów własnego domu i.t.d. Dlatego cały czas patrzę im na ręce ponieważ n.p. ostatnio zaczęli robić okno w miejscu gdzie miała być ścianka działowa, potem zaczęli robić taras o wymiarach 4m/ 50cm na którym by się nawet krzesła nie postawiło, drzwi zaczęli robić tak wąskie że bym chyba tylko bokiem mógł wejść i tak w nieskończoność.

 

Patrzenie im na ręce to jedna sprawa a wytłumaczenie później czegoś to zupełnie inna. Na przykład wytłumaczenie że moskitiera powinna być na zewnątrz bo jak będzie wewnątrz to się okna nie otworzy bo po prostu nie ma do niego przez nią dostępu zajęło mi 20 minut. Powiedziałem to najpierw Mindzie (bo najlepiej ze wszystkich zna angielski) ona następnie przekazała to matce potem wtrącił się wuj i ojciec. Zaczeli wszyscy naraz mówić do robotników , każdy co innego, przyszła sąsiadka itd. To nie jest tylko sytuacja związana z budową. Tak samo jest n.p. gdy się spyta ile rośnie drzewo bananowca czy o cokolwiek innego.

Ale wbrew panującym opinią naprawdę robotnicy bardzo dobrze wykonują swoją robotę, pracują praktycznie bez przerwy 10 godzin dziennie, żadnych przestojów nie ma. Koszta również nie wzrosły kilkukrotnie w czasie budowy co jest normą według wszystkich obcokrajowców na wyspie. Na pewno po części wynika to z tego że robotnicy są krewnymi Mindy.

 

Jeżeli nic nadzwyczajnego w temacie budowy się nie wydarzy następną relacje o niej zdam po zakończeniu prac prawdopodobnie za półtora tygodnia. Posuwa się to naprawdę szybko.

1 comment

  1. Ewunia

    Mimo całego zamieszania z budową domku na Filipinach wydaje się to troszke prostsze niż budowa domu tutaj. No i aura duzo lepsza 😉 Zaciekawiło mnie to, ponieważ jestem w trakcie budowy małego domu i musze np mieć wciągarki budowlane. Wczoraj mi kierownik powiedział, że bez tego ani rusz. Sprawdziłam ceny tu i nie jest tragicznie 😉 Ale i tak koszt budowy na pewno nieporównywalny z kosztem domu na Filipinach. Po przeczytaniu zaczęłam się zastanawiać dlaczego własnie tam nie buduję swojego wymarzonego domu 🙂